Malcolm Reeves poprawiał swoją granatową marynarkę, idąc przez lotnisko Heathrow, z paszportem starannie schowanym w dłoni. W wieku czterdziestu trzech lat był założycielem i prezesem Reeves Global Consulting, londyńskiej firmy, która właśnie nawiązała historyczną współpracę ze szwajcarską grupą inwestycyjną. Lata poświęceń, nieprzespanych nocy i nieustającej determinacji doprowadziły go do tego miejsca. Po raz pierwszy postanowił cieszyć się nagrodą w postaci miejsca w pierwszej klasie w samolocie do Zurychu.
Przy bramce kilka osób rozpoznało go z niedawnego artykułu w magazynie biznesowym i złożyło mu grzeczne gratulacje. Jednak kiedy wszedł na pokład samolotu, jego duma szybko osłabła.
