Kiedy znalazłam pieluchy dla niemowląt w plecaku mojego 15-letniego syna, serce mi zamarło.
To nie było normalne. Nie w tym wieku.
Przez głowę przelatywały mi najróżniejsze myśli.
Czy to był żart? Głupi zakład z przyjaciółmi? Czy ukrywał coś poważnego?
Przyłapywałam się na wyobrażaniu sobie najgorszych scenariuszy. Czy zapłodnił dziewczynę? Czy był zamieszany w coś, o czym nie wiedziałam?
