W kuchni mojej babci czas płynął wolniej, a aromaty unosiły się gęsto, tworząc paletę wspomnień, które do dziś ogrzewają moje serce. Jednym z najjaśniejszych z nich jest zapach pieczonego placka brzoskwiniowego – prostego, rustykalnego, a zarazem tak wyjątkowego. Ten przepis, wyjęty prosto z jej pożółkłego notatnika, jest nie tylko zbiorem składników i instrukcji, ale przede wszystkim podróżą w czasie, do chwil pełnych ciepła i rodzinnego szczęścia. Przygotowując ten placek, nie tylko pieczesz deser, ale również odtwarzasz cząstkę historii, smak dzieciństwa zamknięty w kruchym cieście i soczystych brzoskwiniach.
Składniki:
