Twierdzili, że są zajęci własnym życiem, ale tak naprawdę po prostu ich to nie obchodziło. Teresa, pozostawiona i samotna, tęskniła tylko za okazjonalnymi wizytami lub zaproszeniami na spotkania rodzinne — a nic takiego nie nastąpiło.
Z czasem Teresa przyjęła do swojego domu samotną matkę, Grace, i jej nastoletnią córkę, Katherine, jako lokatorki.
