Znasz to uczucie, kiedy wszystko w końcu się układa? Tak było ze mną na tydzień przed moim ślubem.
Jestem Emily. W wieku 27 lat przygotowywałam się do ślubu z Markiem, miłością mojego życia. Po chaotycznej dekadzie spędzonej na poznawaniu siebie, byłam gotowa na nowy początek. Spędziłam ostatni rok skrupulatnie planując każdy szczegół – wykresy, budżety, harmonogramy – w arkuszach kalkulacyjnych.
Moi znajomi żartowali, że jestem bardziej zorganizowana niż profesjonalna konsultantka ślubna. Ale nie dążyłam do ideału – chciałam perfekcji.
