Budżetowanie to moja specjalność, dlatego śledzę każdą domową transakcję. Kiedy mój mąż skrytykował mnie za prośbę o zwolnienie, zaciekawiło mnie to. Kiedy znalazłam w jego samochodzie rachunek za wózek dziecięcy na kwotę 380 dolarów, przestałam zadawać pytania i zaczęłam szukać powiązań… Ponieważ nie mamy dziecka.
Zawsze byłam typem osoby, która śledzi każdego dolara, aż do drobnych w uchwycie na kubek. Nie dlatego, że mam kontrolę, ale dlatego, że daje mi to spokój ducha. Liczby zawsze miały dla mnie znaczenie. Są czyste, uporządkowane i przewidywalne, w przeciwieństwie do niektórych innych osób… i mojego męża, Erica.
