Jak co niedzielę, wykonałam swój zwykły rytuał zakupów spożywczych: wybierałam świeże warzywa, sprawdzałam etykiety i upewniałam się, że niczego nie brakuje na liście.
Następnego ranka, mając ochotę na coś słodkiego do kawy, wyciągnęłam torebkę truskawek do przepłukania.
