Jechała na zachód, aż zbiornik paliwa był prawie pusty. Los Angeles, chaotyczne i nieustępliwe, nie oferowało ciepła – ale oferowało anonimowość. Tam znalazła małą kawalerkę w East Hollywood, dzięki hojnej starszej kobiecie o imieniu Yolanda, która usłyszała jej historię i pozwoliła jej mieszkać bez płacenia czynszu przez kilka miesięcy.
Madison pracowała bez wytchnienia – sprzedawała ubrania z second-handów online, pracowała jako kelnerka po nocach i wykonywała dorywcze prace sprzątające. Nawet będąc w zaawansowanej ciąży, nie chciała zwolnić tempa.
