Powietrze było naelektryzowane. Policjant. Oczywiście. To wyjaśniało wszystko. Policjant mógł sprawić, że kobieta i jej dzieci zniknęły, a cały system by go chronił, przedstawiając motocyklistów jako złoczyńców.
Pięcioletnia dziewczynka wchodzi o północy do baru motocyklowego i wszyscy są zszokowani tym, co mówi.
