aczęło się od prania. Zmięta notatka w kieszeni dżinsów mojej córki – niepodpisana, ale bez wątpienia napisana ręką mojego męża. Ostatni wers mnie zamurował:
„Nie mów mamie.”

aczęło się od prania. Zmięta notatka w kieszeni dżinsów mojej córki – niepodpisana, ale bez wątpienia napisana ręką mojego męża. Ostatni wers mnie zamurował:
„Nie mów mamie.”