„Czy to mogą być jaja owadów? Jakieś larwy?” – zastanawiałam się, pochylając się niepewnie. Po bliższym przyjrzeniu się puls przyspieszył: na tkaninie leżały dziesiątki maleńkich, okrągłych jajeczek. W mojej głowie natychmiast pojawiło się najgorsze: plaga? Szkodniki żerujące na tkaninach?
Wczoraj rano, sortując pranie przy oknie, zauważyłam coś, co sprawiło, że moje serce zaczęło bić szybciej.
