Żal to dziwny towarzysz. Przychodzi nieproszony, zostaje z nami długo po tym, jak błagamy go, by odszedł, i zmienia nasze serca w sposób, którego sobie nie wyobrażaliśmy. Dla wielu seniorów strata dziecka, współmałżonka lub przyjaciela na całe życie to nie tylko smutek, ale całkowite oderwanie się od życia. To, co kiedyś wydawało się pewne, zaczyna być kruche, a to, co kiedyś było domem, nagle staje się miejscem ciszy i cieni.
Jednak żal ma również moc nauczania. Obnaża nas, odsłaniając to, co naprawdę ważne. Może nas zahartować, owszem, ale może też zmiękczyć, jeśli pozwolimy miłości przebić się przez gorycz.
