Kilka dni później zadzwonił telefon. Maria nie spodziewała się niczego więcej, zwłaszcza po Stelli, gospodyni. Ale to był jej głos, teraz spokojniejszy, jakby mniej arogancki.
Maria stała nieruchomo, trzymając fotografię w rękach.


Kilka dni później zadzwonił telefon. Maria nie spodziewała się niczego więcej, zwłaszcza po Stelli, gospodyni. Ale to był jej głos, teraz spokojniejszy, jakby mniej arogancki.