Wytworna restauracja Luna Azul w Bonifacio Global City cicho huczała od delikatnego stukotu sztućców i cichego pomruku manilskiej elity.
Przy centralnym stole siedział miliarder Don Enrique Ramírez ze swoją nienagannie ubraną żoną, Doñą Margaritą. Przez lata Enrique uosabiał władzę: szanowany w handlu, budzący strach w negocjacjach i podziw w polityce.
Ale tego wieczoru… obraz się zawalił.
