Mam na imię Ana. Przez lata byłam zwykłą bibliotekarką w małym miasteczku, przekonaną, że moje życie będzie spokojne i bezproblemowe. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że proste spotkanie całkowicie odmieni moje przeznaczenie.
Poznałam Davida Rodrigueza podczas zbiórki książek. Był uważny, powściągliwy i czarujący. Nigdy bym nie podejrzewała, że należy do jednej z najbogatszych rodzin w kraju, właściciela imperium przemysłowego. David ukrywał swój majątek, bo chciał być kochany za to, kim był, a nie za to, co posiadał. Kocham go, zapomnijmy o jego milionach.
