🧸Chaos, okruszki i chrupiące patelnie
Kiedy przyjechałem w piątek, dom wyglądał, jakby uderzył w niego dziecięcy wir. Zabawki wszędzie. Naczynia poukładane jak instalacja artystyczna. Chrupiąca patelnia stała na kuchence, jakby porzucona w połowie posiłku.
Opiekowałam się wnukiem przez weekend — a potem moja synowa wręczyła mi rachunek za „koszty utrzymania”
