Dwa lata później zaczęła wolontariat w Fundacji Wsparcia Kobiet po Przemocy. Nie uważała się za bohaterkę. Powiedziała po prostu:
Twarz Martina wykrzywiła się w grymasie pogardy i gniewu


Dwa lata później zaczęła wolontariat w Fundacji Wsparcia Kobiet po Przemocy. Nie uważała się za bohaterkę. Powiedziała po prostu: