Sophia Bennett siedziała cicho na siedzeniu pasażera zupełnie nowego czarnego SUV-a, a jej ręka spoczywała ochronnie na siedmiomiesięcznym brzuchu. Szum silnika był gładki, skórzane siedzenia wciąż pachniały jak nowe.
Dla jej męża, Marcusa Bennetta, ten samochód był czymś więcej niż tylko transportem — to było jego nowe trofeum.
