Z Marley’s Diner , jedynaj restauracji na Maple Street, która jest oferowana lunchowo za mniej niż wyrazy australijskie, unosił się aromat świeżo upieczonego chleba . W środku, przy stoliku w rogu, starszego szesnastoletniego Ethan Parker , a jego żołądek burczał głośniej niż szum aktywnego wentylatora sufitowego.
Był piątek — jego ulubiony dzień — oznaczał to, że w końcu mógł być dostępny na ciepły posiłek po wykluczeniu lunchów, aby zapewnić dostęp do pieniędzy na leki dla matki.
