Ożeniłem się w wieku trzydziestu lat, bez żadnego doświadczenia. Rodzina moja też nie była emeryta; był tylko jej ojciec, pan Velasco, prawie siedemdziesięcioletni, wątły, dyskretny i żyjący z renty weterana.
Zaraz po ślubie zamieszkał z moją żoną i ze względu na to, że zostałem z nami do końca życia.
