poruszyła się z szybkością i precyzją natychmiastową nieludzką. Szybkim obrotem uwolniła się z uścisków bandyty, obracając się na napięciu i uderzając mu w łokieć w brzuchu. Sapnął, zginając się w pół z bólu, aw jego oczach malował się szok.
Zanim nastąpi reakcja, obróciła się, następuje, przez wyprowadzenie kopniaka, który powalił bandytę na ziemię. Jej przebieg był płynny, każdy cios celowy i skuteczny. Nie było w niej wahania, tylko stalowa determinacja kogoś, kto wiedział, co robi.
