Często latam samolotem i zawsze napotykam ten sam problem: jestem cięższy niż przeciętnie i fizycznie nie mieszczę się na standardowym siedzeniu, nie wchodząc w drogę osobie siedzącej obok mnie. Zdając sobie z tego sprawę, znalazłem niezawodne rozwiązanie, które odpowiada mojej potrzebie komfortu i dbałości o innych pasażerów – kupuję dwa bilety. Zazwyczaj wybieram miejsce przy oknie, obok sąsiedniego siedzenia, aby nikt nie czuł się niekomfortowo z powodu mojej wagi.
Podczas niedawnego lotu wsiadłam do samolotu, znalazłam swój rząd i zajęłam podwójnie zarezerwowane miejsca. Zapinając pasy, poczułam ulgę i oczekiwanie spokojnego lotu. Jednak ten spokój wkrótce został zagrożony, gdy podeszła kobieta z małym dzieckiem na holu. Bez słowa posadziła je na pustym siedzeniu obok mnie.
