Pomimo mojego spokojnego zachowania, ona nadal stawiała opór, a w jej głosie słychać było mieszankę frustracji i desperacji. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że logika i rozsądek mogą nie wystarczyć. Potrzebowałem stanowczego działania, by zakończyć tę nieoczekiwaną sagę. Wstałem więc i gestem zaprosiłem stewardesę.
Często latam i zawsze napotykam ten sam problem: jestem cięższy niż przeciętnie,
