W swoim biurze Damian gestem wskazał mi, żebym usiadł, zanim podniósł słuchawkę. Jego rozmowa była krótka, a słowa krótkie i stanowcze. „Ze skutkiem natychmiastowym Kenneth zostaje zwolniony ze stanowiska. Proszę dopilnować, żeby ochrona wyprowadziła go z budynku”.
Gdy wychodziłam spod prysznica, moja teściowa zaśmiała się szyderczo: „Woda nie zmyje tego, kogo
