Deszcz właśnie się zaczął, gdy Lauren Carter wyszła z luksusowego sklepu z zabawkami na Madison Avenue ze swoim siedmioletnim synem, Ethanem.
Ściskał nowiutki zestaw klocków LEGO, śmiejąc się, a świat wokół niego był pełen komfortu i kolorów. Lauren trzymała nad nimi parasol, patrząc w górę, jak grzmoty łagodnie przetaczają się po miejskim niebie.
Przechodzili przez ulicę w kierunku czekającego samochodu, gdy Ethan nagle się zatrzymał.
„Mamo” – powiedział, wyciągając rękę, wskazując małym palcem na drugą stronę ulicy. „Ten chłopak wygląda zupełnie jak ja!”
