Dziecko miliardera płakało nieustannie w samolocie… aż do momentu, gdy nieznany nastolatek odważył się na nie do pomyślenia
Krzyki przecinały powietrze niczym odłamki szkła.

Dziecko miliardera płakało nieustannie w samolocie… aż do momentu, gdy nieznany nastolatek odważył się na nie do pomyślenia
Krzyki przecinały powietrze niczym odłamki szkła.