Podczas gdy tłum wiwatował na cześć Darrena, moja mama minęła mnie, zmierzając w stronę sceny. Zatrzymała się na chwilę, by szepnąć ostrym głosem: „Przynajmniej nie psuj tego dnia swojemu bratu. Trzymaj się na uboczu”. Potem zniknęła, znów się uśmiechając i wyciągnęła rękę do Darrena.
Dali mojemu bratu 75 milionów dolarów, Teslę i rezydencję! A potem jakiś nieznajomy podał mi kopertę…
