W ten wtorek rano na oddziale ratunkowym szpitala St. Mary’s panowała niezwykła cisza.
Tylko słabe brzęczenie jarzeniówek wypełniało powietrze, gdy dwunastoletnia czarnoskóra dziewczynka, Ava Thompson, weszła do środka, trzymając się za brzuch. Jej twarz była blada, ruchy słabe, a oddech płytki. Obok niej stała jej ciotka, Carla Williams, która zawiozła ją do szpitala po tym, jak Ava nagle zasłabła w domu.
Carla pospieszyła do recepcji, a w jej głosie słychać było panikę.
