Słońce chowało się za klifami Santa Barbara, malując niebo na pomarańczowo i złoto. Anna Wilson stała na krawędzi, wiatr znad morza muskał jej włosy, a w powietrzu unosił się zapach soli i zdrady. Jej mąż, Michael, zaprosił ją tutaj, na to, co nazywał „nowym początkiem”. Uwierzyła mu – nawet po miesiącach chłodu, nieprzespanych nocy i zapachu perfum na jego kołnierzyku, który nie należał do niej.
Ale kiedy wysiedli z samochodu, serce Anny zamarło. Przy skalnej półce czekała inna kobieta – Sophia Lane, tak zwana „współpracowniczka” Michaela. Ta sama kobieta, której imię prześladowało Annę od tygodni.
