Słowo odbiło się echem niczym grzmot. Evelyn pochyliła głowę i wyszeptała: „Panie, jeśli to mój czas, zachowaj moich chłopców, gdziekolwiek są”.
Przygarnęła trójkę porzuconych dzieci — 25 lat później jedno z nich…


Słowo odbiło się echem niczym grzmot. Evelyn pochyliła głowę i wyszeptała: „Panie, jeśli to mój czas, zachowaj moich chłopców, gdziekolwiek są”.