Euforia po czerwcowym zwycięstwie Karola Nawrockiego ustąpiła miejsca finansowej kalkulacji. Koalicja rządząca, szukając oszczędności w napiętym budżecie państwa, skierowała wzrok na Krakowskie Przedmieście. Planowane cięcia wydatków na funkcjonowanie Kancelarii Prezydenta spotkały się z ostrym komentarzem.
Trudna współpraca Pałacu z rządem
Jeszcze do niedawna budżet Kancelarii Prezydenta (KPRP) rósł w tempie, którego mogły pozazdrościć inne instytucje publiczne. W ostatnich latach urzędowania poprzedniej głowy państwa wydatki te regularnie puchły, co tłumaczono rosnącymi kosztami obsługi zagranicznych wizyt, koniecznością modernizacji zabytkowych obiektów oraz inflacją, która nie oszczędzała również administracji centralnej. Jednak zmiana warty w Pałacu Prezydenckim, do której doszło w czerwcu 2025 roku, przyniosła diametralną zmianę optyki.
