To powszechna, choć niewypowiedziana, część życia. Robisz pranie i je zauważasz – plamy na bieliźnie, których pralka najwyraźniej nie do końca usuwa. Przez lata mogłeś/mogłaś uważać to za „normalne upławy” i nie przywiązywać do tego wagi. Ale wraz ze zmianami w naszych ciałach zmieniają się również ich sygnały. To, co kiedyś było rutyną, czasem może stać się sygnałem.
Jeśli zauważasz uporczywe plamy o innym kolorze, konsystencji lub zapachu, to Twój organizm próbuje zwiększyć głośność. Te plamy często nie są zwykłą wydzieliną. To wewnętrzna notatka Twojego organizmu, zapisana w języku, którego rzadko uczymy się rozumieć.
