Mamy to błędne przekonanie (przynajmniej gdzieś z tyłu głowy), że możemy żyć wiecznie. Ale czasami życie rzuca nam kłody pod nogi, których się nie spodziewaliśmy.
Pewnego niedzielnego poranka Ryan Finley obudził się, przeciągnął się szeroko i uszczypnął swoją żonę, Jill Finley, aby ją również obudzić.
