Rozbity i spalony samochód, trzy ofiary w wieku zaledwie kilkunastu lat i pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi. Tragedia pod Wieliczką poruszyła mieszkańców regionu i postawiła przed śledczymi trudne zadanie odtworzenia ostatnich chwil tej dramatycznej przejażdżki.
Wypadek, który przerwał młode życie
Była północ z 28 na 29 sierpnia, gdy mieszkańców Sierczy obudził huk. Lexus, pędzący gminną drogą, na zakręcie wypadł z trasy i z impetem uderzył w betonowy przepust. Uderzenie było tak silne, że samochód stanął w płomieniach. Gdy na miejsce przybyły służby, w środku znaleziono dwa spalone ciała, a trzecia ofiara leżała obok wraku.
