Minęło dziesięć długich godzin. Poród był wyczerpujący, taki, który pozostawia drżenie każdego mięśnia. Mój mąż wciąż się nie pojawił.
W końcu zadzwonił mój telefon. To był on.

Minęło dziesięć długich godzin. Poród był wyczerpujący, taki, który pozostawia drżenie każdego mięśnia. Mój mąż wciąż się nie pojawił.
W końcu zadzwonił mój telefon. To był on.