Każdy związek zaczyna się od iskry. Nocne rozmowy, sposób, w jaki dłonie się do siebie dopasowują, pocałunki, które zdają się trwać wiecznie. Na początku bliskość przychodzi łatwo. Nie trzeba się starać, bo to po prostu się dzieje. Ale z czasem coś się zmienia. To, co kiedyś wydawało się pełne życia, może zacząć cichnąć, pozostawiając dwoje ludzi z pytaniem: Kiedy się od siebie oddaliliśmy?
Prawda jest taka: intymność nie znika, gdy miłość nagle się kończy. Zanika, ponieważ zaczyna rozwijać się coś znacznie subtelniejszego. Głównym powodem, dla którego pary tracą intymność, nie jest brak pociągu, a dystans emocjonalny. Dystans, który rozwija się powoli, aż więź staje się coraz rzadsza i słabsza.
