Wyobraź sobie, że budzisz się pewnego ranka i znajdujesz notatkę od ukochanej osoby niedbale przyklejoną do lodówki, rozwijającą się jak list, który miał cię pocieszyć, ale z takim zakończeniem, że wyplułbyś poranną kawę. Nasza historia zaczyna się dokładnie w ten sposób – od kobiety odkrywającej list od swojego męża. Brzmi to mniej więcej tak:
Moja droga żono, z pewnością rozumiesz, że mam pewne potrzeby, których nie jesteś już w stanie zaspokoić w wieku 57 lat. Jestem bardzo szczęśliwy z tobą i cenię cię jako dobrą żonę.
