O niewierności partnera dowiedziała się dwa tygodnie przed ślubem dzięki pewnemu szczegółowi: „Byłam zawstydzona”.

Podczas nowozelandzkiej audycji radiowej „The Edge” Michelle szczegółowo opowiedziała swoją historię. Pochodząca z Australii, zmuszona była pilnie polecieć do Nowej Zelandii z powodu nagłego wypadku rodzinnego. Po pospiesznym powrocie do domu małżeńskiego spodziewała się znajomej i kojącej atmosfery. Jednak to we własnej sypialni natknęła się na nieoczekiwany przedmiot: damski naszyjnik , niedbale położony na stoliku nocnym. Ten prosty element biżuterii wystarczył, by potwierdzić jej podejrzenia i wywołać burzę emocji.

Szczegół, który ujawnia niewierność

Na widok naszyjnika Michelle nie wahała się ani chwili. Jej intuicja utwierdziła ją w przekonaniu, że narzeczony rzeczywiście ją zdradza. Podjęła więc radykalną decyzję: odwołała ślub , który miał się odbyć za kilka dni. Decyzja o dalekosiężnych konsekwencjach, która zniweczyła wszystkie ustalenia poczynione w ciągu ostatnich miesięcy. Zaproszenia odwołane, ceremonia odwołana, a przede wszystkim… zrujnowany miesiąc miodowy.

Rzeczywiście, wszystko było już zarezerwowane: bilety lotnicze, idylliczny hotel na Fidżi, a niczego nie można było zwrócić. Absurdalny skutek: Michelle i jej były narzeczony musieli podróżować razem, siedząc obok siebie w samolocie, jakby nic się nie stało. „ To było nie do zniesienia . Czułam się upokorzona i zdradzona ” – zwierzyła się później w radiu, opisując jedną z najtrudniejszych podróży swojego życia.

Napięty miesiąc miodowy

Na szczęście Michelle mogła liczyć na pocieszającą obecność rodziców , którzy postanowili towarzyszyć jej w tej podróży, która zamieniła się w koszmar. Chociaż znalazła się w tym samym miejscu co jej były narzeczony, upierała się, że nie będą mieli żadnych wspólnych, intymnych chwil . Nie mogła już znosić obecności mężczyzny, który zdradził jej najgłębsze zaufanie.