Czy zastanawiałeś się kiedyś, co tak naprawdę dzieje się w głowie Twojego kota, gdy jego bursztynowe oczy wpatrują się w Ciebie z tą niemal tajemniczą intensywnością?
Dlaczego zdaje się Cię oceniać, odczytywać, a czasem nawet przewidywać Twoje emocje, zanim je wyrazisz?
Za tym pozornie obojętnym spojrzeniem kryje się postrzeganie świata… zupełnie inne niż nasze.
A to, co Twój kot w Tobie „widzi”, może Cię zaskoczyć.
Jak kot naprawdę postrzega swojego człowieka?

Często wyobrażamy sobie, że nasi wąsaci towarzysze obserwują nas tak, jak my patrzymy na fotografię: kształty, kolory, detale. Jednak ich percepcja wzrokowa kieruje się zupełnie inną logiką. Ich codzienne wyzwanie? Wykrywanie ruchu ponad wszystko. Tam, gdzie zatrzymujemy się na niuansie lub wzorze, one wyczuwają najmniejszy ruch, jak poruszenie zasłony czy uniesienie ręki. Nic dziwnego, że reagują szybciej niż my w półmroku: ich widzenie w półmroku to prawdziwa zaleta.
Jeśli chodzi o kolory, nie zawracaj sobie głowy jaskrawoczerwonym swetrem, żeby przyciągnąć ich uwagę. Te odcienie wydają im się raczej matowe, niemal bez życia. Niebieski i żółty sprawdzają się lepiej, ale ogólnie rzecz biorąc, koci świat to raczej stonowana paleta barw niż feeria barw. Liczy się dla nich Twoja sylwetka i to, jak poruszasz się w przestrzeni. Twoja obecność jest postrzegana jako żywa całość: rozpoznawalny chód, znajome gesty, energia, która jest wyłącznie Twoja.