W pokoju brzęczy miękki szmer rozmów i sporadyczne klepanie okularów. To był typowy wczesny wiosenny wieczór, a podmiejski ośrodek kultury żył wraz ze zgromadzeniem rodziny i przyjaciół, którzy świętowali naszą 30 rocznicę ślubu. Przeprowadziłem się przez tłum, mieszankę dumy i zmęczenia, zadomowiłem się po organizacji imprezy.
Mój mąż, stojąc pod ciepłym światłem, wzniósł kieliszek, przygotowując się do wzniesienia toastu. Byłem gotowy na zwykłe słowa wdzięczności i miłości, ale jego głos przecinał się przez pokój z nieoczekiwaną ostrością.
