Noc była zimniej niż się spodziewałem. Późna jesień przyszła z chłódem, który przylgnął do powietrza, gryząc mój płaszcz jakby to była tylko cienka warstwa papieru.
Mark stał w drzwiach, jego ręka na klamce, gotowy zamknąć nas z naszego domu.

Noc była zimniej niż się spodziewałem. Późna jesień przyszła z chłódem, który przylgnął do powietrza, gryząc mój płaszcz jakby to była tylko cienka warstwa papieru.
Mark stał w drzwiach, jego ręka na klamce, gotowy zamknąć nas z naszego domu.