Siedzę na Porch Peeling Juicy Peach, i co powinno być komfort czuje się jak mała zdrada

Siedzę na werandzie mojego małego mieszkania, słońce bijące w tym mokrej, lipcowego popołudnia.

Brzoskwinia spoczywa w mojej dłoni, jej słodki zapach miesza się z lepkim powietrzem.

Obieram ją powoli, sok spływa mi po palcach, czuje się jednocześnie pocieszający i niespokojny.

Właśnie się dowiedziałem, że ten letni owoc, który jadam codziennie, żeby być chłodnym i trochę pobłażać, podnosi poziom cukru we krwi szybciej niż czysty cukier.

Ta wiedza po cichu pęka mi do głowy, niespodziewane i niepokojące, jakby szturchało coś, co ignorowałem.

Nie chodzi tylko o owoce, ale o to, co teraz dla mnie znaczy – życie z cukrzycą typu 2.

Rano zaczynam wcześnie.

Sprawdzam poziom cukru we krwi, biorę leki, i staram się chodzić po linie pomiędzy leczeniem siebie i przestrzeganiem diety, którą mój lekarz ustalił.

Moja praca w lokalnej bibliotece jest stabilna, ale nie pozostawia zbyt wiele miejsca na zarządzanie wszystkimi spotkaniami, testami i zasadami dietetycznymi.

Posiłki są często pędzone lub chwytane w drodze, a lato jest, gdy brzoskwinie, wiśnie i melony zalewają lokalny rynek – wszystko kuszące i wszędzie.

Mój endokrynolog, dr Harris, ma tu władzę.

Ona ustala zasady – co mogę jeść, jak często przychodzę na badania kontrolne, jaki powinien być mój docelowy poziom krwi.

Ale za każdym razem, gdy podnoszę pytanie o to, jak owoce pasują do mojej diety, ona je odpycha lub przerywa rozmowę.

“Owoce są naturalne”, mówi.

“Uważaj na swoje porcje”.

Sposób, w jaki odrzuca moje obawy sprawia, że czuję się, jakbym nie była w pełni słyszalna, jakby moje doświadczenie z tymi nagłymi kolcami cukru było po prostu anegdotalne i nie warte pogrzebania.

Czytaj więcej na następnej stronie

_ _ NEXTPAGE _ _

Od czasu mojej diagnozy w zeszłym roku, sprawy potoczyły się po cichu, ale zauważalnie.

Po pierwsze, do marca przestałem pić napój i odciąłem słodycze.

Do maja, Unikałem urodzinowych ciastek i biurowych przekąsek, co było trudniejsze niż myślałem.

Potem zacząłem unikać wszystkich owoców z wyjątkiem jednego lub dwóch typów.

Ale w czerwcu, po rutynowym badaniu, moje odczyty cukru we krwi były niespodziewanie wysokie pomimo moich wysiłków.

Wtedy zacząłem śledzić wszystko bardziej obsesyjnie i natknąłem się na badania mówiące, że niektóre owoce szybko podnoszą cukier.

Brzoskwinie były na tej liście.

Czasami jem je z przyzwyczajenia lub pragnienia, tak jak dzisiaj, i to odrzuca moje liczby.

Na koniec lipca mamy spotkanie, z którym nie chcę się zmierzyć.

Odkładam na bok mówienie doktorowi Harrisowi o moim wzroście cukru we krwi po zjedzeniu brzoskwiń.

Mam ochotę na kolejną dawkę niejasnych rad, albo powiedzieć, że nie radzę sobie wystarczająco dobrze.

To więcej niż frustrujące – czuję jakby moje życie po cichu wymykało mi się z rąk, kontrolowane przez wytyczne, które nie pasują do mojej rzeczywistości.

Ten fakt o brzoskwiniach jest jak małe, gryzące pęknięcie w rutynie i ostrożnej równowadze staram się utrzymać.

A jednak nie wiem, jak to naprawić, ani czy ktoś mi uwierzy.

Czytaj więcej na następnej stronie

_ _ NEXTPAGE _ _

Słońce wisi nisko, rzucając długie cienie na ganku.

Każdy przejeżdżający samochód na ulicy poniżej wydaje się echem rytmicznego tykania czasu prześlizguje się.

Wewnątrz, zegar na ścianie stale tyka, stałe przypomnienie, że spotkanie jest coraz bliżej.

Przećwiczyłem rozmowę z doktorem Harrisem setki razy.

Każdy scenariusz przedstawia te same niejasne odpowiedzi i rady.

“Uważaj na swoje porcje”, powtarzała, lekceważąco.

Niepokój zaciska mi się w żołądku, skręcając z każdą myślą o zbliżającej się dyskusji.

Chciałbym, żeby zrozumiała cichą walkę, ciągłą czujność nad tym, co konsumuję.

Ale słowa nigdy nie brzmią, kiedy tam jestem, siedząc naprzeciwko niej w sterylnym biurze.

Weranda drży delikatnie pod mną podczas zmiany, próbując znaleźć wygodne miejsce.

Sok z brzoskwini wyschł mi na palcach, przypominający słodki dylemat.

Pomimo opresyjnego upału, drżenie przechodzi przeze mnie na myśl o innym nieudanym wyjaśnieniu.

Czytaj więcej na następnej stronie

_ _ NEXTPAGE _ _

Jako że dzień mija do wieczora, postaram się spróbować ponownie.

Może tym razem, przy właściwych słowach, przesunę rozmowę.

Może wspomnę o badaniach, artykułach, które potwierdzają moje doświadczenie.

Dr Harris może zobaczyć wzory w dziennikach cukru we krwi, kolce, które podążają za moją pobłażliwością w brzoskwiniach.

Jest mała nadzieja, że posłucha, że zaproponuje więcej niż zwykle.

Ale strach przed tym, że znów zostanie zeszczotkowany, jest wielki.

Na ganku nie ma odpowiedzi, tylko cicha solidarność wieczornych cieni.

Jutro znów stanę przed doktorem Harrisem, a myśl sprawia, że serce mi pędzi.

Ale na razie siedzę tutaj, echa dnia owijają mnie wokół, tuląc ostatnie kawałki brzoskwini w mojej ręce.

Uwaga: Ta historia to fikcja inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Nazwiska, znaki i szczegóły zostały zmienione.

Leave a Comment