Szpital został przyciemniony, miękki szum maszyn wypełniających powietrze. Pielęgniarki szepczą, ich głosy ledwo wznoszą się ponad hałas otoczenia.
Było późno w nocy, wczesna wiosna, 22 lata temu, kiedy urodziła się Michelle.

Szpital został przyciemniony, miękki szum maszyn wypełniających powietrze. Pielęgniarki szepczą, ich głosy ledwo wznoszą się ponad hałas otoczenia.
Było późno w nocy, wczesna wiosna, 22 lata temu, kiedy urodziła się Michelle.