W niedzielny letni poranek Michael Biadash podjął się zadania, które wykonywał już wiele razy wcześniej na swojej rodzinnej farmie w Amherst w stanie Wisconsin.
Jednak to, co miało być zwykłym dniem pracy, przerodziło się w niewyobrażalną tragedię.

W niedzielny letni poranek Michael Biadash podjął się zadania, które wykonywał już wiele razy wcześniej na swojej rodzinnej farmie w Amherst w stanie Wisconsin.
Jednak to, co miało być zwykłym dniem pracy, przerodziło się w niewyobrażalną tragedię.