Dwa dni przed śmiercią moja 68-letnia babcia wysłała wiadomość, której nikt z nas wtedy tak naprawdę nie rozumiał. Była prosta, niemal zwyczajna – z rodzaju tych, które giną w rodzinnych pogawędkach i codziennych rozproszeniach.
„Czy ktoś ma trochę grosza? Chciałabym kupić coś ważnego” – napisała na naszym czacie grupowym.
