W Dzikowcu czas jakby się zatrzymał. Mieszkańcy mówią ciszej, szkoła funkcjonuje inaczej niż zwykle, a w wielu domach trudno skupić myśli na codziennych sprawach. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, wstrząsnęło całą gminą i zostawiło więcej pytań niż odpowiedzi. Dopiero z czasem zaczęły wyłaniać się fakty, które pokazują pełną skalę tej dramatycznej historii.
Gmina w cieniu tragedii
Co naprawdę się wydarzyło? Ustalenia i pierwsze fakty
Skala dramatu i pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi
Tragedia w Dzikowcu: społeczność pogrążona w milczeniu nad straconym dzieciństwem
Dzikowiec, niewielka miejscowość na Podkarpaciu, w ostatnich dniach doświadczyła bólu, którego żadne słowa nie potrafią łatwo ująć. W lokalnych sklepach, przy ogrodzeniach domów i na szkolnym korytarzu cisza miesza się z niedowierzaniem mieszkańców – nikt nie chce mówić o tym głośno, ale wszyscy myślą o jednym.
