Henry już tam był, w zawiązanym fartuchu, z nieco sztywną postawą, ale z niezmienionym duchem. Megan i Troy pracowali przy kasie, zrelaksowani, pewni siebie, nieświadomi, że grunt pod ich stopami zaraz się zawali.
Tajny właściciel odwiedza swoją restaurację – podsłuchuje kasjerów mówiących szokującą prawdę o nim
