Według wstępnego raportu opublikowanego przez szwajcarskie władze wieczorem 1 stycznia, zginęło około czterdziestu osób, a około stu zostało rannych, większość z nich poważnie. Pozostali nadal są zaginieni. Identyfikacja ciał, a nawet niektórych rannych, jest niezwykle trudna ze względu na rozległość oparzeń.
„Wszyscy oszaleli”
W rozmowie z kilkoma francuskimi mediami, ocaleni z tej straszliwej nocy opowiedzieli o swoich przeżyciach. Laeticia, 17-letnia dziewczyna, powiedziała w rozmowie z BFMTV: „Zostałam potrącona. Obok mnie siedziała dziewczyna, której ubranie, włosy i twarz były całkowicie spalone. Patrzyła na mnie tak smutnymi oczami… była tak przerażona ” .
Dodał: „Wokół nas reanimowano ludzi. Na ziemi leżało mnóstwo ludzi; nie wiedzieliśmy, czy nie żyją. Było mnóstwo krwi, ludzie bez ubrań. Wszyscy wariowali. To był okropny widok ”. Na szczęście młodą dziewczynę wyciągnął z pożaru nieznajomy, całą i zdrową. Nathan, również świadek pożaru, wyszedł na zewnątrz, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza, kiedy wybuchł. Opłakując stratę co najmniej czterech przyjaciół, powiedział France 2: „Na schodach wszyscy się pchali i przepychali, niektórzy upadali. Słychać było krzyki. To było przerażające ” .
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕