„Dlaczego twoja matka zachowuje się, jakby moje mieszkanie należało do niej? Puść ją!” – powiedziałam mężowi, rzucając ze złością ściereczkę na stół.
Iwan tylko westchnął ze znużeniem, spuszczając wzrok. Znowu to samo… Jak długo możemy poruszać ten sam temat, pogrążając się w błędnym kole wzajemnych pretensji i żalów? Czy Olga nie rozumie, że jej zachowanie tylko pogarsza sprawę?
„Olgo, rozmawialiśmy o …
👇 👇 👇 👇 👇