Opisywał białe i różowe chmury na tle błękitno-czarnego nieba, zamieszkane przez „przejrzyste istoty” skąpane w niewytłumaczalnym świetle. Istoty te, które nazywał „wyższymi stanami bytu”, emanowały głęboką, niemal namacalną radością. Według niego to doświadczenie było bardziej realne niż jego ziemskie życie i nie mogło być jedynie wytworem wyobraźni.
Znany neurochirurg twierdzi, że „istnieje życie po śmierci”.
